Myślał że jest pępkiem świata
Bo miał klucze do słabości
I otwierał czaszkę brata
Nasypując tam podłości
Potem się przyglądał temu
Jak się bliźni w niej zanurzał
Lepiej się robiło jemu
Gdy człowieka zmieniał w knura
Mówił: - Patrzcie co za okaz
Potajemnie się upadla!!!
Zrobił z tego nawet pokaz
Gdy człowieka zmienił w diabła
I jad własny sączył w niego
Monstrum hodując z urojeń
Szczyptę prawdy dał do tego
Zalewając niebo gnojem
To co piękne zmienił w szambo
Żeby nikt tego nie widział
Bo ktoś musi spadać na dno
I ohydą świat obrzydzać
Chciał sterować cudzym mózgiem
Lecz ten swoje robił dalej
Wzgardził syntetycznym gównem
Marzeń kilka spełnił z bajek!!!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz